<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Emigrant</title>
	<atom:link href="http://blog.banaszek.info/index.php/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blog.banaszek.info</link>
	<description>Marudzenie i narzekanie. Krótko i z doskoku.</description>
	<lastBuildDate>Wed, 24 Feb 2010 10:13:13 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.9.2</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Zaczęło się ząbkowanie</title>
		<link>http://blog.banaszek.info/index.php/2010/02/24/zaczelo-sie-zabkowanie/</link>
		<comments>http://blog.banaszek.info/index.php/2010/02/24/zaczelo-sie-zabkowanie/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 24 Feb 2010 10:13:13 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Banan</dc:creator>
				<category><![CDATA[Amelia]]></category>
		<category><![CDATA[bezsenność]]></category>
		<category><![CDATA[brak snu]]></category>
		<category><![CDATA[córka]]></category>
		<category><![CDATA[dziecko]]></category>
		<category><![CDATA[matka]]></category>
		<category><![CDATA[nerwy]]></category>
		<category><![CDATA[niemowlę]]></category>
		<category><![CDATA[niewysypianie się]]></category>
		<category><![CDATA[ojciec]]></category>
		<category><![CDATA[pierwszy ząb]]></category>
		<category><![CDATA[problemy z jedzeniem]]></category>
		<category><![CDATA[problemy z karmieniem]]></category>
		<category><![CDATA[problemy ze snem]]></category>
		<category><![CDATA[rodzice]]></category>
		<category><![CDATA[rodzina]]></category>
		<category><![CDATA[stres]]></category>
		<category><![CDATA[swędzące dziąsła]]></category>
		<category><![CDATA[wychowanie]]></category>
		<category><![CDATA[ząbkowanie]]></category>
		<category><![CDATA[zęby]]></category>
		<category><![CDATA[zdenerwowanie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.banaszek.info/?p=511</guid>
		<description><![CDATA[To tylko nasze podejrzenia, ale przy sprawdzaniu informacji w Internecie i pytaniu się osób bardziej doświadczonych od nas wszystko się potwierdza. Ciągły płacz i jęczenie, problemy z karmieniem, jedynie półgodzinne drzemki w ciągu dnia i gryzienie absolutnie wszystkiego co wpadnie w ręce i wieczna ochota na przytulanie. Tak. Zaczęło się ząbkowanie.
Moja żona Alicja, która jest [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>To tylko nasze podejrzenia, ale przy sprawdzaniu informacji w Internecie i pytaniu się osób bardziej doświadczonych od nas wszystko się potwierdza. Ciągły płacz i jęczenie, problemy z karmieniem, jedynie półgodzinne drzemki w ciągu dnia i gryzienie absolutnie wszystkiego co wpadnie w ręce i wieczna ochota na przytulanie. Tak. Zaczęło się ząbkowanie.</p>
<p><span id="more-511"></span>Moja żona Alicja, która jest moją osobistą bohaterką, wspaniałą matką i wiele cierpliwszym rodzicem ode mnie, ma niestety mniej szczęścia ode mnie, bo musi spędzać z Amelią całe dnie. Nigdzie nie ucieknie, ani nie zrobi sobie przerwy od płaczu i zawodzenia. Jedyna chwila dla siebie, jaką może mieć, to ta kiedy uda jej się dziecko uśpić. Niestety nie na długo. Po pół godzinie nasza córka się budzi, przez chwile jest zadowolona, a później wszystko zaczyna się na nowo.</p>
<p>Ja przynajmniej spędzam dnie w pracy, więc tego tak bardzo nie odczuwam, ale Ali naprawdę współczuję. Rozumiem jej przemęczenie, rozgoryczenie i złość. Czasem i mi się oberwie rykoszetem przez całą sytuację. Zaciskam wtedy zęby i staram się ją uspokoić. Czasem przynosi to odwrotny skutek, więc najlepiej jak siedzę cicho. Ona uważa, że jej kompletnie nie rozumiem, ale naprawdę potrafię zrozumieć dlaczego chodzi wsciekła i cholernie zmęczona.</p>
<p>Wszystko jest fajnie gdy się bawimy z Amelią. Jest wtedy radosna, skupia się na zabawie, a nie na swędzących dziąsłach, ale niestety wszystko ma swoje granice. Jak byśmy się nie starali, nie możemy się z nią bawić cały czas. Też musimy czasem odpocząć lub zająć się swoimi sprawami. Czasem wystarczy jak siedzimy i oglądamy telewizje, a dziecko ma w rękach jakiś gryzak. Niestety co jakiś czas wypada jej to z łapek i któreś z nas musi się po to schylić. Nie to, żebyśmy byli leniwi, ale po dziesiątym razie w ciągu pięciu minut może to być nieco irytujące.</p>
<p>Najgorsze pewnie dopiero przed nami, ale już się zaczęły niespokojne noce. Amelia musi mieć ciągle smoczek w buzi przez te swędzące dziąsła. Jak tylko jej wypada, to od razu się budzi. Jeśli dostanie smoczek od razu z powrotem do buzi to śpi dalej, ale jeśli nie to się budzi i zaczyna jęczeć. Przez to musi spać z nami, bo nie wyobrażam sobie, żebyśmy co chwile wstawali do jej łóżeczka tylko po to, żeby jej wsadzić smoka w zęby. Całe noce na czuwaniu, brak głębokiego snu odbija się szczególnie na Ali. Nic dziwnego, że chodzi zła jak osa i czasem nie ma nawet ochoty na rozmowę.</p>
<p>Do tego jeszcze dochodzi nocne karmienie, kiedy trzeba wstać, przyszykować butle i nakarmić dziecko. Niestety podczas ząbkowania to jedyny moment, kiedy dziecko jest tak zaspane, że chwilowo zapomina o bólu i swędzeniu i pochłania całą butelkę mleka bez marudzenia. W ciągu dnia  przy jedzeniu cuduje, wygina się, szarpie i płacze. Nie da się nakarmić. Trzeba to robić na raty po ćwierć butelki.</p>
<p>Jeśli ktoś Wam będzie mówił, że ząbkowanie dziecka to pikuś, to są trzy opcje: nie ma dzieci, kłamie lub jest beznadziejnym, kompletnie nie pomagającym swojej żonie mężem, tak zwanym ojcem dochodzącym. Każdy, kto choć trochę chciał ulżyć swojej partnerce w nieprzespanych nocach, wie co to znaczy i nie będzie ściemniał, że jest kolorowo.</p>
<p>Wszystkim nowym rodzicom życzę powodzenia!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.banaszek.info/index.php/2010/02/24/zaczelo-sie-zabkowanie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Serwisy społecznościowe i klienci</title>
		<link>http://blog.banaszek.info/index.php/2010/02/23/serwisy-spolecznosciowe-i-klienci/</link>
		<comments>http://blog.banaszek.info/index.php/2010/02/23/serwisy-spolecznosciowe-i-klienci/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 23 Feb 2010 16:01:22 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Banan</dc:creator>
				<category><![CDATA[Praca]]></category>
		<category><![CDATA[aktualizacja]]></category>
		<category><![CDATA[facebook]]></category>
		<category><![CDATA[klienci]]></category>
		<category><![CDATA[konto]]></category>
		<category><![CDATA[linkedin]]></category>
		<category><![CDATA[obsługa klienta]]></category>
		<category><![CDATA[serwisy społecznościowe]]></category>
		<category><![CDATA[strony internetowe]]></category>
		<category><![CDATA[twitter]]></category>
		<category><![CDATA[youtube]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.banaszek.info/?p=504</guid>
		<description><![CDATA[Ostatnio wśród naszych klientów stało się modne dodawanie w stopce stron linków do serwisów społecznościowych takich jak Facebook, Twitter, YouTube czy LinkedIn. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że połowa z tych klientów nie posiada kont w tych serwisach.
Zazwyczaj wygląda to tak. Dostajemy zapytanie lub zlecenie o treści &#8220;Proszę o dodanie na [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Ostatnio wśród naszych klientów stało się modne dodawanie w stopce stron linków do serwisów społecznościowych takich jak Facebook, Twitter, YouTube czy LinkedIn. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że połowa z tych klientów nie posiada kont w tych serwisach.</p>
<p><span id="more-504"></span>Zazwyczaj wygląda to tak. Dostajemy zapytanie lub zlecenie o treści &#8220;Proszę o dodanie na dole mojej strony ikonek i linków do Facebook i Twitter&#8221;, po czym my odpowiadamy &#8220;Nie ma problemu. Proszę o przysłanie nam linków do państwa profili w tych serwisach&#8221;. I wtedy pada ogromne zdziwienie:<br />
- Jakich linków? My nie mamy żadnych linków.<br />
- A mają Państwo założone konto na Facebooku, Twitterze lub Youtube?<br />
- Nie. Myśleliśmy, że Wy to robicie w ramach usługi.<br />
- Założenie konta i prowadzenie jego obsługi należy do Pana / Pani, nie do nas.<br />
- To Wy tego też nie aktualizujecie?</p>
<p>Okazuje się, że większość z nich nie ma pojęcia o czym mówi, niektórym tylko nazwy się obiły o uszy, ale żadnego z tych serwisów nawet nie widzieli na oczy, a inni po prostu oczekują, że przyślą nam jednego maila z tekstem co u nich nowego, a my będziemy im będziemy aktualizować zarówno newsy na ich stronie jak wszystkie inne konta społecznościowe jakie sobie zażyczyli posiadać.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.banaszek.info/index.php/2010/02/23/serwisy-spolecznosciowe-i-klienci/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Amelia samochodziarą?</title>
		<link>http://blog.banaszek.info/index.php/2010/02/21/amelia-samochodziara/</link>
		<comments>http://blog.banaszek.info/index.php/2010/02/21/amelia-samochodziara/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 21 Feb 2010 10:50:18 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Banan</dc:creator>
				<category><![CDATA[Amelia]]></category>
		<category><![CDATA[Aston Martin DB9]]></category>
		<category><![CDATA[auto]]></category>
		<category><![CDATA[Bugatti Veyron]]></category>
		<category><![CDATA[córka]]></category>
		<category><![CDATA[dzieci]]></category>
		<category><![CDATA[dziecko]]></category>
		<category><![CDATA[dziewczynka]]></category>
		<category><![CDATA[Ferrari]]></category>
		<category><![CDATA[motoryzacja]]></category>
		<category><![CDATA[oglądanie]]></category>
		<category><![CDATA[oglądanie telewizji]]></category>
		<category><![CDATA[pasażerka]]></category>
		<category><![CDATA[pasja]]></category>
		<category><![CDATA[Porsche Carrera]]></category>
		<category><![CDATA[samochód]]></category>
		<category><![CDATA[samochody]]></category>
		<category><![CDATA[silnik]]></category>
		<category><![CDATA[telewizja]]></category>
		<category><![CDATA[tv]]></category>
		<category><![CDATA[uspokajanie dziecka]]></category>
		<category><![CDATA[zainteresowanie]]></category>
		<category><![CDATA[Zonda]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.banaszek.info/?p=497</guid>
		<description><![CDATA[Zaczynam myśleć, że nasze kochane dziecko może mieć hopla na punkcie samochodów i silników. Szczególnie tych mocnych i głośnych. Podczas zwykłego oglądania telewizji może wierzgać nogami, gaworzyć, wiercić się i bawić swoim stosem zabawek, lecz gdy np. testują nowy samochód w &#8220;Top Gear&#8221; lub tata po raz setny ogląda &#8220;Casino Royal&#8221;, zapada martwa cisza.
I nie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Zaczynam myśleć, że nasze kochane dziecko może mieć hopla na punkcie samochodów i silników. Szczególnie tych mocnych i głośnych. Podczas zwykłego oglądania telewizji może wierzgać nogami, gaworzyć, wiercić się i bawić swoim stosem zabawek, lecz gdy np. testują nowy samochód w &#8220;Top Gear&#8221; lub tata po raz setny ogląda &#8220;Casino Royal&#8221;, zapada martwa cisza.</p>
<p><span id="more-497"></span>I nie może to być jakiś tam zwykły samochód. To musi być coś ryczącego jak Ferrari, Zonda, Porsche Carrera, Bugatti Veyron lub Aston Martin DB9. Wszystko poniżej 300 koni mechanicznych jest nudne i mało wciągające. Wyjątkiem jest nasz Passacik, który ma jedynie 115KM, ale za to Amelka jest w nim pasażerem. Już kilka razy była sytuacja, że póki jedziemy i wyje silnik to wszystko jest OK, ale nie daj Boże utkniemy w korku i zaczyna się problem. Amelia zaczyna kręcić się, wiercić i marudzić, co po jakimś czasie przeradza się w krzyk i płacz, a ja za kierownicą tylko myślę w duchu &#8220;Ruszać! Ruszaaaaaaaaaać!!!&#8221;. Na szczęście zdarza to się bardzo rzadko.</p>
<p>Ktoś może powiedzieć, że to zasługa monotonnego dźwięku silnika i dzieci podobnie reagują na odkurzacz. Owszem, różnica jednak taka, że przy odkurzaczu dziecko zasypia. Nasze też, podobnie jak przy suszarce do włosów. Jednak gdy jedzie lub ogląda samochody w telewizji to ma szeroko otwarte oczy i buzię z zainteresowania i lepiej jej wtedy nie przeszkadzać.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.banaszek.info/index.php/2010/02/21/amelia-samochodziara/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Najgorszy dzień tygodnia</title>
		<link>http://blog.banaszek.info/index.php/2010/02/19/najgorszy-dzien-tygodnia/</link>
		<comments>http://blog.banaszek.info/index.php/2010/02/19/najgorszy-dzien-tygodnia/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 19 Feb 2010 21:12:50 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Banan</dc:creator>
				<category><![CDATA[Praca]]></category>
		<category><![CDATA[administrator]]></category>
		<category><![CDATA[biuro]]></category>
		<category><![CDATA[grafik komputerowy]]></category>
		<category><![CDATA[klienci]]></category>
		<category><![CDATA[marudzenie]]></category>
		<category><![CDATA[nadgodziny]]></category>
		<category><![CDATA[narzekanie]]></category>
		<category><![CDATA[niewolnik]]></category>
		<category><![CDATA[piątek]]></category>
		<category><![CDATA[programista]]></category>
		<category><![CDATA[przemęczenie]]></category>
		<category><![CDATA[zmęczenie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.banaszek.info/?p=492</guid>
		<description><![CDATA[Raz jest lepiej, raz jest gorzej. Raz jest więcej pracy, raz mniej. Niestety piątkowe popołudnie w biurze jest przesrane zawsze! Gdy ja już myślami jestem na mojej kanapie, z zimny piwem w ręku, wtedy się zaczyna cyrk. Zupełnie jakby wszyscy klienci mieli jakąś zmowę przeciwko nam i postanowili dzwonić jednocześnie i każdy z niezmiernie pilnym [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Raz jest lepiej, raz jest gorzej. Raz jest więcej pracy, raz mniej. Niestety piątkowe popołudnie w biurze jest przesrane zawsze! Gdy ja już myślami jestem na mojej kanapie, z zimny piwem w ręku, wtedy się zaczyna cyrk. Zupełnie jakby wszyscy klienci mieli jakąś zmowę przeciwko nam i postanowili dzwonić jednocześnie i każdy z niezmiernie pilnym problemem, który trzeba rozwiązać na wczoraj lub co najmniej na teraz.</p>
<p><span id="more-492"></span>Najwyraźniej każdy z nich uważa, że jest naszym jedynym klientem, bo gdy nie raz w odpowiedzi słyszy &#8220;zrobimy to na wtorek&#8221;, to najpierw zapada krępująca chwila ciszy, po czym zaczyna się powoli rozkręcać słowami &#8220;To nie do przyjęcia, tak nie może być! Przecież my wam płacimy ogromne pieniądze za obsługę naszej strony. Poza tym szef mi kazał i on się okropnie wkurzy jak to nie będzie na dzisiaj, wyleje mnie z roboty albo co najmniej nakrzyczy i zbije pasem!&#8221;.</p>
<p>W tym momencie mam ochotę każdemu z nich zadać to samo pytanie &#8211; &#8220;Co robiłeś przez cały tydzień? Czy naprawdę nie miałeś 5 minut w ciągu całego tygodnia, żeby nam to zlecić? Czy naprawdę musiałeś czekać z tym do piątkowego popołudnia? Czy po prostu jesteś ignoranckim, wrednym i złośliwym ciulem, którego gówno obchodzi, że ktoś inny może być również zrypany po całym tygodniu tyrania?&#8221;.</p>
<p>Najgorsze jest to, że nie wyślą maila w tej sprawie, żeby można było sobie zakolejkować jakoś pracę, tylko łapią za słuchawkę i marudzą mając nadzieję, że to przyspieszy sprawę. Problem w tym, że wisząc mi na uchu i jęcząc przez pół godziny tak naprawdę blokują mi pracę i wszystko opóźniają, bo jednak jak bym się nie starał, to nie potrafię na raz robić czegoś co wcześniej już zacząłem i jednocześnie tłumaczyć im coś zupełnie innego.</p>
<p>Drodzy kochani klienci! Bardzo ładnie was proszę w imieniu wszystkich grafików, programistów i administratorów świata. Nauczcie się szanować nasz czas tak jakbyście chcieli, żeby i wasz był uszanowany. Chcecie mieć coś zrobione dobrze? To dajcie nam na to czas! Nie czekajcie z tym o piątkowego popołudnia, bo najprawdopodobniej jesteśmy wtedy najbardziej zajęci i na was możemy najzwyczajniej nie mieć już czasu. Siedzenie przy komputerze przestało być naszym hobby gdy mieliśmy po 20 lat. Teraz to jest nasza praca i nie mamy ochoty spędzać w biurze więcej niż 8 godzin dziennie.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.banaszek.info/index.php/2010/02/19/najgorszy-dzien-tygodnia/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Pół roku absencji</title>
		<link>http://blog.banaszek.info/index.php/2010/02/18/pol-roku-absencji/</link>
		<comments>http://blog.banaszek.info/index.php/2010/02/18/pol-roku-absencji/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 18 Feb 2010 20:44:19 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Banan</dc:creator>
				<category><![CDATA[Amelia]]></category>
		<category><![CDATA[aparat]]></category>
		<category><![CDATA[Canon 5D Mark II]]></category>
		<category><![CDATA[córka]]></category>
		<category><![CDATA[ciąża]]></category>
		<category><![CDATA[Dublin]]></category>
		<category><![CDATA[dziecko]]></category>
		<category><![CDATA[Fotografia]]></category>
		<category><![CDATA[Irlandia]]></category>
		<category><![CDATA[Życie]]></category>
		<category><![CDATA[małżeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[wychowanie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.banaszek.info/?p=477</guid>
		<description><![CDATA[Nic kompletnie nie napisałem przez pól roku. Powód niezwykle prosty &#8211; zostałem dumnym ojcem! To może kilka szczegółów. Urodziła nam się piękna i zdrowa córka. Ma na imię Amelia, a przy urodzeniu ważyła 4,084 kg, więc całkiem spory kolosek. Zaraz pewnie ktoś powie, że po tacie, ale mama po urodzeniu też nie była pióreczkiem.

Dziecko zajmuje [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Nic kompletnie nie napisałem przez pól roku. Powód niezwykle prosty &#8211; zostałem dumnym ojcem! To może kilka szczegółów. Urodziła nam się piękna i zdrowa córka. Ma na imię Amelia, a przy urodzeniu ważyła 4,084 kg, więc całkiem spory kolosek. Zaraz pewnie ktoś powie, że po tacie, ale mama po urodzeniu też nie była pióreczkiem.</p>
<p><span id="more-477"></span><a title="Amelia 05 by Marcin Banaszek, on Flickr" href="http://www.flickr.com/photos/marcinbanaszek/4238181334/"><img src="http://farm3.static.flickr.com/2705/4238181334_d973785886.jpg" alt="Amelia 05" width="500" height="333" /></a></p>
<p>Dziecko zajmuje większość czasu, a jak już się trafia wolna chwila, to marzę jedynie o kanapie i pilocie to telewizora. Nie należy też zaniedbywać żony! Jak więc widzicie jestem kompletnie zarobiony. Wrzuciłem sporo fotek na <a href="http://www.flickr.com/photos/marcinbanaszek/" target="_blank">Flickr</a>, bo na to zawsze się czas znajdzie. Starm się pstrykać jak najczęściej, bo Amelka rośnie jak na drożdzach i wiele się zmienia. Praktycznie co tydzień jest coś nowego.</p>
<p><a title="Amelia 09 by Marcin Banaszek, on Flickr" href="http://www.flickr.com/photos/marcinbanaszek/4282908186/"><img src="http://farm3.static.flickr.com/2710/4282908186_5dd333f4a0.jpg" alt="Amelia 09" width="500" height="333" /></a></p>
<p>Priorytety finansowe się też nieco zmieniły, więc staram się brać więcej zleceń i dorobić coś na zapas po godzinach, aczkolwiek socjal w Irlandii, ciuszki i pieluchy są tanie. Nawet w przeliczeniu na złotówki i porównując do polskich cen. Na szczęście tuż przed narodzinami udało mi się zainwestować w nowy aparat i stałem się dumny posiadaczem <a href="http://www.canon.pl/For_Home/Product_Finder/Cameras/Digital_SLR/EOS_5D_Mark_II/index.asp" target="_blank">Canona 5D Mark II</a> (Lechu mnie za to nienawidzi) + obiektyw <a href="http://www.canon.pl/For_Home/Product_Finder/Cameras/EF_Lenses/Fixed_Focal_Length/EF_50mm_f14_USM/index.asp" target="_blank">Canon 50mm f/1.4</a>.</p>
<p>Postaram się poprawić i czasem coś tu naskrobać. Mam nadzieję, że ktoś to jeszcze czasem czyta <img src='http://blog.banaszek.info/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.banaszek.info/index.php/2010/02/18/pol-roku-absencji/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
