<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Emigrant &#187; Design</title>
	<atom:link href="http://blog.banaszek.info/index.php/category/design/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blog.banaszek.info</link>
	<description>Marudzenie i narzekanie. Krótko i z doskoku.</description>
	<lastBuildDate>Thu, 13 May 2010 14:06:09 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.9.2</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Nie chciało mu się zapisać zmian</title>
		<link>http://blog.banaszek.info/index.php/2010/03/22/nie-chcialo-mu-sie-zapisac-zmian/</link>
		<comments>http://blog.banaszek.info/index.php/2010/03/22/nie-chcialo-mu-sie-zapisac-zmian/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 22 Mar 2010 15:38:07 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Banan</dc:creator>
				<category><![CDATA[Design]]></category>
		<category><![CDATA[Praca]]></category>
		<category><![CDATA[Dublin]]></category>
		<category><![CDATA[grafik komputerowy]]></category>
		<category><![CDATA[grafika komputerowa]]></category>
		<category><![CDATA[Irlandia]]></category>
		<category><![CDATA[praca w Dublinie]]></category>
		<category><![CDATA[praca w Irlandii]]></category>
		<category><![CDATA[praca z Irlandczykami]]></category>
		<category><![CDATA[projektowanie stron]]></category>
		<category><![CDATA[strony internetowe]]></category>
		<category><![CDATA[web design]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.banaszek.info/?p=524</guid>
		<description><![CDATA[Jeżeli ktoś jest przyzwyczajony do profesjonalizmu, a sam jest zorganizowanym perfekcjonistą, to praca z przeciętnymi Irlandczykami potrafi wpędzić go do grobu, a przynajmniej skutecznie zniechęcić do jakichkolwiek kontaktów poza tymi obowiązkowymi w pracy.
Otrzymałem email od klienta, w którym prosi o zmianę sloganu w projekcie. Błacha sprawa, pięć minut roboty, otworze tylko plik PSD, zmienie tekst [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jeżeli ktoś jest przyzwyczajony do profesjonalizmu, a sam jest zorganizowanym perfekcjonistą, to praca z przeciętnymi Irlandczykami potrafi wpędzić go do grobu, a przynajmniej skutecznie zniechęcić do jakichkolwiek kontaktów poza tymi obowiązkowymi w pracy.</p>
<p><span id="more-524"></span>Otrzymałem email od klienta, w którym prosi o zmianę sloganu w projekcie. Błacha sprawa, pięć minut roboty, otworze tylko plik PSD, zmienie tekst i zapisze. Nic prostszego. Otwieram jednak stronę klienta i widzę, że wersja online jest zupełnie inna od tego co zaprojektowałem. Myślę sobie &#8220;nie ma problemu, pewnie nasz drugi grafik zrobił zmiany i klient to klepnął&#8221;. Właże na serwer z projektem i widzę, że PSD&#8217;ka z tymi zmianami tam nie ma. Może koleś zapisał to sobie lokalnie na swoim kompie, więc go pytam:</p>
<p>- Gdzie jest ten plik PSD z tym projektem?<br />
- A nie zapisałem.<br />
- Jak to nie zapisałeś?<br />
- To były małe zmiany, tylko tło inne, nie warto było zapisywać.<br />
- Jak to nie warto? O czym ty mówisz? Przecież cały wygląd tej strony jest zupełnie inny!<br />
- No co ty? Przecież to tylko tło i logo.<br />
- Ślepy jesteś? Inne tło, kolory, czcionki, logo, fotki, wszystko inne!</p>
<p>Zbaraniałem, gdy usłyszałem w odpowiedzi &#8220;Wiesz co? Zostaw to jak ci się nie chce tego robić, to ja to później zrobie&#8221;. Siedziałem z otwartą gębą przez chwilę, bo nie miałem pojęcia co na to odpowiedzieć. Jestem przyzwyczajony do tego, że każda zmiana w projekcie, nawet ta najmniejsza jest zapisana właśnie po to, żeby później nie mieć problemów z następnymi zmianami. Mój kolega Irlandczyk odebrał to jednak jako moje przypieprzanie się o coś zupełnie nieistotnego i nie wartego jego cennego czasu.</p>
<p>A może faktycznie to je jestem jakiś inny? Chorobliwy perfecjonista, który musi mieć wszystko co do pixelka, warstwy w pliku PSD musi mieć pogrupowane w sety, a nazwy plików muszą mieć jakiś logiczny sens. Przecież mogę trzymać taki sam burdel jak kupa innych grafików i powiedzieć, że jest to artystyczny nieład.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.banaszek.info/index.php/2010/03/22/nie-chcialo-mu-sie-zapisac-zmian/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Klient Botanik</title>
		<link>http://blog.banaszek.info/index.php/2009/09/29/klient-botanik/</link>
		<comments>http://blog.banaszek.info/index.php/2009/09/29/klient-botanik/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 29 Sep 2009 09:47:25 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Banan</dc:creator>
				<category><![CDATA[Design]]></category>
		<category><![CDATA[Praca]]></category>
		<category><![CDATA[biolog]]></category>
		<category><![CDATA[botanik]]></category>
		<category><![CDATA[grafika]]></category>
		<category><![CDATA[grafika komputerowa]]></category>
		<category><![CDATA[Irlandia]]></category>
		<category><![CDATA[klienci]]></category>
		<category><![CDATA[klient]]></category>
		<category><![CDATA[wariat]]></category>
		<category><![CDATA[web design]]></category>
		<category><![CDATA[wymagający klient]]></category>
		<category><![CDATA[wymagania]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.banaszek.info/?p=466</guid>
		<description><![CDATA[Trafił mi się klient, który zarzyczył sobie stronę o ochronie środowiska. Dokładniej o grupie ludzi, która tą ochroną się zajmuje. Strona miała zachęcać innych do przyłączenia się do nich. Powiedział przy tym, że podobają mu się strony z rysowanymi obrazkami, jak kreskówki. Podał nawet przykład. Ucieszony, że fajny temat i do tego grafika jaką lubię, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Trafił mi się klient, który zarzyczył sobie stronę o ochronie środowiska. Dokładniej o grupie ludzi, która tą ochroną się zajmuje. Strona miała zachęcać innych do przyłączenia się do nich. Powiedział przy tym, że podobają mu się strony z rysowanymi obrazkami, jak kreskówki. Podał nawet przykład. Ucieszony, że fajny temat i do tego grafika jaką lubię, ochoczo przystąpiłem do pracy.</p>
<p><span id="more-466"></span>Nasmarowałem projekt, pozytywny, kolorowy, tętniący życiem i zachęcający do czytania. Dumny z jego wyglądu wysłałem klientowi. Nie liczyłem na gwiazdkę z nieba, że klient się od razu zakocha i zaakceptuje projekt jak jest, ale przynajmniej, że mu się podoba i będą jakieś małe zmiany. Przyznaję, że nieco mnie szlag trafił, gdy w mailu od niego przeczytałem &#8220;Projekt jest za bardzo kreskówkowy, chodziło nam bardziej o rysunki botaniczne, bardziej prawdziwe, takie jak w książkach do biologii i botaniki&#8221;.</p>
<p>Znalazłem obrazki takie, o które mu chodziło i naniosłem wszelkiem zmiany. Projekt oczywiście zrobił się mało kolorowym bury, nijaki i po prostu nudny. Klientowi oczywiście się podobał, ale&#8230; w tle było za mało obrazków z roślinkami. Do tego już się nie podobał kolor tła, czcionka, kolory nagłówków itp. Znów wprowadziłem wszystkie zmiany starając się jakimś cudem jeszcze uratować ten projekt, żeby nie wyglądał jak kompletna kupa. Ponownie wysłałem klientowi do wglądu.</p>
<p>I teraz finał!<br />
Klient z projektu bardzo zadowolony, to jest mniej więcej to o co mu chodziło, ale ma tylko jedną uwagę: <strong><br />
&#8220;Rośliny na obrazkach nie są gatunkami rodzimymi w Irlandii, więc nie może być np. słonecznika. Jeśli chcecie, to mogę Wam podesłać listę gatunków rodzimych, żebyście mogli znaleźć odpowiednie ilustracje&#8221;.</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.banaszek.info/index.php/2009/09/29/klient-botanik/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Klienci a prawa autorskie</title>
		<link>http://blog.banaszek.info/index.php/2009/08/26/klienci-a-prawa-autorskie/</link>
		<comments>http://blog.banaszek.info/index.php/2009/08/26/klienci-a-prawa-autorskie/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 26 Aug 2009 10:31:52 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Banan</dc:creator>
				<category><![CDATA[Design]]></category>
		<category><![CDATA[Fotografia]]></category>
		<category><![CDATA[klie]]></category>
		<category><![CDATA[klienci]]></category>
		<category><![CDATA[łamanie prawa]]></category>
		<category><![CDATA[nieznajomość przepisów]]></category>
		<category><![CDATA[prawa autorskie]]></category>
		<category><![CDATA[projektowanie]]></category>
		<category><![CDATA[przepisy]]></category>
		<category><![CDATA[strony internetowe]]></category>
		<category><![CDATA[web design]]></category>
		<category><![CDATA[zdjęcia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.banaszek.info/?p=451</guid>
		<description><![CDATA[Każda praca grafika, fotografa, malarza czy innego artysty jest objęta całym szeregiem praw autorskich dotyczących sprzedaży, odsprzedaży osobom trzecim lub używania ich wizerunku na innych produktach. Klieci nie mają obowiązku znać tych przepisów, jednak nie jest to wytłumaczeniem na ich łamanie.
Miałem dzisiaj sytuację, w której klient założył z góry, iż wszelkie elementy użyte w projekcie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Każda praca grafika, fotografa, malarza czy innego artysty jest objęta całym szeregiem praw autorskich dotyczących sprzedaży, odsprzedaży osobom trzecim lub używania ich wizerunku na innych produktach. Klieci nie mają obowiązku znać tych przepisów, jednak nie jest to wytłumaczeniem na ich łamanie.</p>
<p><span id="more-451"></span>Miałem dzisiaj sytuację, w której klient założył z góry, iż wszelkie elementy użyte w projekcie jego strony internetowej może użyć do jakiegokolwiek innego celu, w tym przypadku opakowania produktu, bo przecież już za ten design raz zapłacił. Owszem, zapłacił, ale za design strony internetowej, a nie pudełka. Jedyne pytanie, jakie mi klient zadał, to czy plik PSD, który mu przekazałem wystarczy do zaprojektowania pudełka.</p>
<p>Jakież było jego zdziwienie, gdy mu powiedziałem, że zarówno zdjęcia jak i elementy wektorowe użyte w projekcie jego strony są objęte ścisłą licencją na wykorzystanie w tym i tylko w tym projekcie, a nie żadnym innym i nie może ich użyć na swoim opakowaniu lub innym produkcie bez kupienia rozszerzonej lincencji do druku, która z resztą również ma kilka opcji &#8211; limitowany druk lub nielimitowany. Dlatego właśnie za tę fotkę zapłaciłem $6, a nie $125.</p>
<p>Niestety do tego pana wszelkie argumenty kompletnie nie trafiały, bo przecież on już za ten projekt raz zapłacił i należy do niego. Straciłem jakąś godzinę tłumacząc mu, że nie będzie musiał płacić za projekt, a za elementy w nim użyte, za które ja również musiałem zapłacić. Skończyło się na tym, że wysłałem mu link do licencji z adnotacją, żeby robił co chce, bo ja na swoją obronę mam kopię maila, którego właśnie czyta.</p>
<p>Drodzy klienci. Jak wspomniałem we wstępie, nieznajomość przepisów nie upaważnia Was do ich łamania. Pamiętajcie, że my, graficy, którym już raz zapłaciliście mamy prawo do zaskarżenia Was o prawa autorskie, jeśli zobaczymy nasz projekt użyty gdzie indziej bez naszej wiedzy.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.banaszek.info/index.php/2009/08/26/klienci-a-prawa-autorskie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Adobe oszukuje klientów?</title>
		<link>http://blog.banaszek.info/index.php/2009/05/21/adobe-oszukuje-klientow/</link>
		<comments>http://blog.banaszek.info/index.php/2009/05/21/adobe-oszukuje-klientow/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 21 May 2009 08:46:17 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Banan</dc:creator>
				<category><![CDATA[Design]]></category>
		<category><![CDATA[Praca]]></category>
		<category><![CDATA[adobe]]></category>
		<category><![CDATA[Adobe Premiere]]></category>
		<category><![CDATA[CS4]]></category>
		<category><![CDATA[edycja video]]></category>
		<category><![CDATA[film]]></category>
		<category><![CDATA[kodek]]></category>
		<category><![CDATA[licencja]]></category>
		<category><![CDATA[mp2]]></category>
		<category><![CDATA[mpeg2]]></category>
		<category><![CDATA[mpg]]></category>
		<category><![CDATA[obróbka]]></category>
		<category><![CDATA[oszukiwanie]]></category>
		<category><![CDATA[oszustwo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.banaszek.info/?p=443</guid>
		<description><![CDATA[Zaczynamy w firmie powoli zajmować się prostą obsługą video na potrzeby animacji flash i filmików instruktarzowych. W tym celu ściągneliśmy wersję testową Adobe Premiere CS4. Na stronie Adobe widnieje informacja, że wersje próbne programów nie są w żaden sposób okrojone, mają pełną funkcjonalność i działają dokładnie tak samo jak wersje już zakupione. Jedynym ograniczeniem miało [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Zaczynamy w firmie powoli zajmować się prostą obsługą video na potrzeby animacji flash i filmików instruktarzowych. W tym celu ściągneliśmy wersję testową Adobe Premiere CS4. Na stronie Adobe widnieje informacja, że wersje próbne programów nie są w żaden sposób okrojone, mają pełną funkcjonalność i działają dokładnie tak samo jak wersje już zakupione. Jedynym ograniczeniem miało być 30 dni darmowego użytkowania.<span id="more-443"></span></p>
<p>Po zainstalowaniu okazało się szybko, że to nie do końca prawda. Do projektu w Premiere nie mogliśmy nijak zaimportować plików mpg, mpeg, mp3, m2v itp. Kombinowałem z różnymi typami kodeków, przekonwertowałem pliki na kilka różnych fomatów i niewiele z nich działało. Znaleźliśmy informacje na jakimś forum, że wersje trial są okrojone z kodeków i dopiero po zakupieniu pełnej wersji kodeki działają. To by wyjaśniało dlaczego nie miałem problemów w domu.</p>
<p>Po zakupie Adobe Premiere CS4 otrzymaliśmy numer licencyjny, który skopiowałem do programu i ponownie spróbowałem zaimportować pliki. Najpierw otrzymałem ten sam komunikat, że program nie obsługuje tego typu plików, ale po kilku sekundach wyskoczyło mi okienko, które widzicie poniżej.</p>
<p><a href="http://blog.banaszek.info/wp-content/uploads/2009/05/premierecs4.gif"><img class="alignnone size-full wp-image-444" title="premierecs4" src="http://blog.banaszek.info/wp-content/uploads/2009/05/premierecs4.gif" alt="premierecs4" width="499" height="140" /></a></p>
<p>To tyle, jeśli chodzi o całkowicie działające wersje trial z Adobe. Swoją drogą ciekawe ile osób zrezygnowało z zakupu Premiere właśnie z tego powodu.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.banaszek.info/index.php/2009/05/21/adobe-oszukuje-klientow/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Doświadczenie grafika</title>
		<link>http://blog.banaszek.info/index.php/2009/03/26/doswiadczenie-grafika/</link>
		<comments>http://blog.banaszek.info/index.php/2009/03/26/doswiadczenie-grafika/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 26 Mar 2009 14:10:38 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Banan</dc:creator>
				<category><![CDATA[Design]]></category>
		<category><![CDATA[Praca]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.banaszek.info/?p=402</guid>
		<description><![CDATA[W firmie, w której pracuję nastąpiło ostatnio przetasowanie etatów. Pani projetct manager poszła na macierzyńskie, więc nasz drugi grafik zajął jej miejsce. W związku z tym zwolniła się posada grafika (przynajmniej dopóki Emily nie wróci z macierzyńskiego).
Nasz wspaniały szef, jak zwykle nie mówiąc nikomu i wyznając zasadę &#8220;ja wiem lepiej&#8221;, wystawił ogłoszenie o etacie grafika. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W firmie, w której pracuję nastąpiło ostatnio przetasowanie etatów. Pani projetct manager poszła na macierzyńskie, więc nasz drugi grafik zajął jej miejsce. W związku z tym zwolniła się posada grafika (przynajmniej dopóki Emily nie wróci z macierzyńskiego).<span id="more-402"></span></p>
<p>Nasz wspaniały szef, jak zwykle nie mówiąc nikomu i wyznając zasadę &#8220;ja wiem lepiej&#8221;, wystawił ogłoszenie o etacie grafika. Nie zapytał się nawet czy wyrabiam się, jako jedyny grafik, z robotą i czy w ogóle potrzebuję pomocy. Wiem, że nie musiał o to pytać, ale w obecnych czasach, gdzie trzeba szukać oszczędności gdzie się da, byłoby to rozsądniejsze. Tak mi się wydaje.</p>
<p>Zapytałem się więc, dlaczego w ogłoszeniu napisał, że wymagamy tylko dwóch lat doświadczenia? Przecież przyjęcie na tak krótki okres czasu prawie-nowicjusza mija się z celem, bo trzeba będzie go do wielu rzeczy przyuczać, na co już napewno nie mam czasu. W odpowiedzi usłyszałem, że doświadczenie grafika nie jest tak ważne jak np. programisty.</p>
<p>Co to ma niby znaczyć? Że wystarczy odrobina talentu, a warsztat i wiedza to się wezmą z nieba? Od kiedy pamiętam, grafik komputerowy był traktowany jak zawód trzeciej kategorii. Zarówno klienci jak i szefowie firm traktują to jak mało istotne hobby. Miły dodatek do stworzenia strony internetowej. W takim razie dlaczego płacą nam za to takie pieniądze? Nasz zawód również wymaga sporej wiedzy i wielu lat poświęconych na zdobycie właśnie warsztatu i doświadczenia, które według niektórych nie jest tak bardzo potrzebne.</p>
<p><strong>Aktualizacja:</strong><br />
Tak jak można było się tego spodziewać, mój wspaniały dyktator, przepraszam, dyrektor, powiedział jedno, a zrobił zupełnie co innego. Tak jak przypuszczałem, nie podesłał żadnego portfolio nikomu, nie zapytał się nikogo o opinię, nawet nikt nie wiedział, że była jakaś rozmowa kwalifikacyjna. Zostaliśmy tylko mailem poinformowani, że nowy grafik zaczyna 6 kwietnia i tyle. Zasada &#8220;ja wiem najlepiej&#8221; wiecznie żywa, a my tak jak do tej pory &#8220;jesteśmy jak grzyby &#8211; trzymani w ciemności i karmieni gównem&#8221; (to słowa kolegi z pracy).</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.banaszek.info/index.php/2009/03/26/doswiadczenie-grafika/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>9</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
