<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Emigrant &#187; Amelia</title>
	<atom:link href="http://blog.banaszek.info/index.php/category/amelia/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blog.banaszek.info</link>
	<description>Marudzenie i narzekanie. Krótko i z doskoku.</description>
	<lastBuildDate>Thu, 13 May 2010 14:06:09 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
		<item>
		<title>Pierwsza noc bez karmienia</title>
		<link>http://blog.banaszek.info/index.php/2010/03/24/pierwsza-noc-bez-karmienia/</link>
		<comments>http://blog.banaszek.info/index.php/2010/03/24/pierwsza-noc-bez-karmienia/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 24 Mar 2010 12:13:29 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Banan</dc:creator>
				<category><![CDATA[Amelia]]></category>
		<category><![CDATA[budzenie się]]></category>
		<category><![CDATA[Dublin]]></category>
		<category><![CDATA[dziecko]]></category>
		<category><![CDATA[Irlandia]]></category>
		<category><![CDATA[karmienie]]></category>
		<category><![CDATA[niemowlę]]></category>
		<category><![CDATA[niewysypianie się]]></category>
		<category><![CDATA[noc]]></category>
		<category><![CDATA[nocne karmienia]]></category>
		<category><![CDATA[płacz]]></category>
		<category><![CDATA[sen]]></category>
		<category><![CDATA[spanie]]></category>
		<category><![CDATA[wstawanie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.banaszek.info/?p=539</guid>
		<description><![CDATA[Dzisiaj dla odmiany coś pozytywnego, żeby nikt nie mówił, że tylko marudzę. Od kilku dni jest u nas moja mam, która nie odstępuje Amelii na krok. W końcu to jej pierwsza wnuczka! Nawet z nią śpi w tej samej sypialni, co pozwala nam porządnie się wyspać. Dzisiaj jednak nastąpiła długo przez nas oczekiwana chwila. Pierwszy [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Dzisiaj dla odmiany coś pozytywnego, żeby nikt nie mówił, że tylko marudzę. Od kilku dni jest u nas moja mam, która nie odstępuje Amelii na krok. W końcu to jej pierwsza wnuczka! Nawet z nią śpi w tej samej sypialni, co pozwala nam porządnie się wyspać. Dzisiaj jednak nastąpiła długo przez nas oczekiwana chwila.</p>
<p><span id="more-539"></span>Pierwszy raz Amelka przespała calutką noc bez nawet jednego budzenia się  na karmienie. Do tej pory budził nas płacz głodnego dziecka kilka razy w ciągu nocy, na początku nawet cztery razy, poźniej trzy, dwa, a ostatnio tylko raz. Dzisiaj rano mama nam zakomunikowała, że nie musiała wstawać jej karmić ani razu. Jedyne jęczenie jakie było, to tylko razn nad ranem. Miała kompletnie zimne łapki, więc pewnie jej się chłodno zrobiło i chciała być wzięta do łóżka.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.banaszek.info/index.php/2010/03/24/pierwsza-noc-bez-karmienia/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>W poszukiwaniu opiekunki</title>
		<link>http://blog.banaszek.info/index.php/2010/03/20/w-poszukiwaniu-opiekunki/</link>
		<comments>http://blog.banaszek.info/index.php/2010/03/20/w-poszukiwaniu-opiekunki/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 20 Mar 2010 22:15:29 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Banan</dc:creator>
				<category><![CDATA[Amelia]]></category>
		<category><![CDATA[Życie]]></category>
		<category><![CDATA[córka]]></category>
		<category><![CDATA[Dublin]]></category>
		<category><![CDATA[dziecko]]></category>
		<category><![CDATA[Irlandia]]></category>
		<category><![CDATA[niania w Dublinie]]></category>
		<category><![CDATA[niania w Irlandii]]></category>
		<category><![CDATA[opieka]]></category>
		<category><![CDATA[opiekunka]]></category>
		<category><![CDATA[opiekunka w Dublinie]]></category>
		<category><![CDATA[opiekunka w Irlandii]]></category>
		<category><![CDATA[problemy]]></category>
		<category><![CDATA[rodzice]]></category>
		<category><![CDATA[szukanie niani]]></category>
		<category><![CDATA[szukanie opiekunki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.banaszek.info/?p=517</guid>
		<description><![CDATA[Kończy się urlop macierzyńki Ali i we wtorek musi wrócić do pracy. Na szczęście (dla Amelii, nie dla mnie) przyjeżdża moja mama na trzy tygodnie, a zaraz po niej (znów na szczęście dla Amelii, bo nie Ali) przyjeżdża Ali mama. Niestety później zostaniemy sami, więc musieliśmy znaleźć opiekunkę dla dziecka. Jak się okazało, nie jest [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Kończy się urlop macierzyńki Ali i we wtorek musi wrócić do pracy. Na szczęście (dla Amelii, nie dla mnie) przyjeżdża moja mama na trzy tygodnie, a zaraz po niej (znów na szczęście dla Amelii, bo nie Ali) przyjeżdża Ali mama. Niestety później zostaniemy sami, więc musieliśmy znaleźć opiekunkę dla dziecka. Jak się okazało, nie jest to takie łatwe.</p>
<p><span id="more-517"></span>Nasuwa się myślenie &#8211; jest kryzys, dużo osób straciło pracę, napewno będzie sporo chętnych i będzie w czym wybierać, prawda? Nieprawda! Wystawiliśmy ogłoszenie w internecie i czekaliśmy. W ciągu pierwszego tygodnia zadzwoniły raptem cztery osoby, z czego nadawała się jedna. Pomyśleliśmy &#8220;OK, może nie taka treść, zmieńmy ją trochę i zamieśćmy ogłoszenie jeszcze raz&#8221;. Tym razem było lepiej, kandydatek nieco więcej, ale to co się nasłuchaliśmy na rozmowach lub przez telefon, to nie wiedzieliśmy czasem czy się śmiać czy płakać.</p>
<ol>
<li><strong>Kandydatki kompletnie nie czytają treści ogłoszenia.</strong><br />
Byliśmy szczerzy w ogłoszeniu. Napisaliśmy o dniach pracy, godzinach pracy, stawkach, ile miesięcy ma dziecko, od kiedy jest praca i na ile czasu. Jedyne co potencjalne nianie czytają to nagłówek o treści &#8220;Poszukiwana opiekunka&#8221;, po czym łapią za słuchawkę i dzwonią. Po chwili następuje wielkie rozczarowanie: &#8220;To ta praca od maja jest? Ja myślałam, że od zaraz&#8221; lub &#8220;Myślałam, że to na pełny etat&#8221; lub jeszcze &#8220;Tylko cztery miesiące? Myślałam, że conajmniej rok&#8221;. Drogie panie! Przestańcie myśleć, bo to najlepiej wam nie wychodzi, a zacznijcie czytać! Zaoszczędziłybyście czasu i sobie i nam.</li>
<li><strong>Doświadczenie jako matka.</strong><br />
Na rozmowach zawsze padało pytanie &#8220;Jakie ma Pani doświadczenie w zajmowaniu się dziećmi?&#8221;. I tu najczęściej padała odpowiedź &#8220;Sama wychowałam trójkę dzieci, więc mam spore doświadczenie&#8221;. Ciągneliśmy to pytając &#8220;A inne dzieci? Ma pani jakieś referencje, albo ktoś coś może o Pani powiedzieć?&#8221;, na co panie często lekko już obruszone parskały &#8220;A to nie wystarczy? Trójkę dzieci odchowałam!&#8221;. Drogie panie. Chwała Wam za to, że jesteście matkami i odchowałyście małą armię, ale skąd my mamy wiedzieć jakimi jesteście matkami? Może tłukłyście swoje dzieci kijem lub je głodziłyście zamykając za karę w komórce pod schodami. Poza tym wychowałyście ten dzieci 30 lat temu! Trochę inna era, a i doświadczenie, według nas, nieco zanika, choć jestem pewien, że macie zupełnie odmienne zdanie w tej kwestii.</li>
<li><strong>Jak się uprę to mogę nie palić cały dzień.</strong><br />
Nie umieszczaliśmy tego wymogu w ogłoszeniu, bo wydawało nam się to aż nazbyt oczywiste, że opiekunka dla dziecka <strong>MUSI</strong> być osobą niepalącą! Najwyraźniej nasze kandydatki uważają inaczej. Jak dla mnie mogą panie nie palić i tydzień. Wasza skóra śmierdzi! Wasze ciuchy śmierdzą! Wasz oddech śmierdzi! A ja nie chce, żeby moje dziecko musiało to wąchać. Do tego dochodzi zdenerwowanie jakie odczuwa wasz organizm z powodu braku nikotyny, a tego też dla swojej córki nie chcę!</li>
<li><strong>Czasem wyjdę do ogrodu zapalić.</strong><br />
Poważnie? Naprawdę jest pani aż tak tępa? Nie dość, że chce pani zostawić nasze dziecko bez opieki, bo jest pani w tym czasie na papierosku lub chce mi pani przeziębić dziecko przeciągami w domu otwierając co jakiś czas drzwi do ogrodu, to jeszcze chce pani swoje śmierdzące niedopałki petów zostawiać w naszym ogrodzie? Poważnie?</li>
<li><strong>Mieszkam na drugim końcu miasta.</strong><br />
Panie potencjalne nianie albo dopiero się przeprowadziły do Dublina, albo są aż tak naiwne, że wydaje im się, że z drugiego końca miasta będą tu zawsze na czas. Dla waszej informacji, korki w Dublinie są wszędzie. Absolutnie wszędzie! Temu miastu grozi paraliż komunikacyjny, a rozkłady jazdy autobusów wiszą chyba tylko dla ozdoby. Nie możmy sobie pozwolić na spóźnienia opiekunki bo również spieszymy się do pracy. Poza tym nie chcemy zamęczać ludzi długimi dojazdami bo zdajemy sobie sprawę, że za te pieniądze nie warto.</li>
<li><strong>Mąż mi kazał przyjść.</strong><br />
Po wyjściu tej pani parsknęliśmy śmiechem. Nie byliśmy pewni, czy to nie była podpucha, bo nie mogliśmy uwierzyć, że może się znaleźć aż tak zła kandydatka. Na nasze ogłoszenie odpowiedział jej mąż i bardzo nalegał na spotkanie. Gdy się w końcu zgodziliśmy, to przyjechali oboje. Ona się prawie słowem nie odezwała i prawie wszystko mówił za nią mąż. Zebrała do kupy wszystkie wady. które wymieniłem wcześniej:<br />
- Ma pani doświadczenie z dziećmi?<br />
- Sama wychowała trójkę &#8211; odpowiedział jej mąż.<br />
- Jakieś inne doświadczenie z dziećmi?<br />
- Nie<br />
- Pali pani?<br />
- Tak, ale mogę nie palić cały dzień.<br />
- Gdzie Państwo mieszkają?<br />
- W Blanchardstown (drugi koniec miasta).<br />
- Przecież to 2 godziny jazdy stąd!<br />
- Nie ważne, poradzi sobie &#8211; znów odpowiedział mąż.<br />
Kandydatka prawie ani be, ani me, mąż decyduje za nią, zero doświadczenia, pali szlugi i mieszka na drugim końcu miasta. Nic sobą nie reprezentowała a jej mąż próbował na nas jeszcze wymusić większą płacę, w której zawierałyby się zwroty za dojazdy, czyli koszt sieciówki i dodatek do jedzenia, bo ona chciała przychodzić ze swoimi kanapkami.</li>
<li><strong>Mam własne swoje dziecko i chętnie zaopiekuję się też waszym.</strong><br />
Ta kategoria jest niestety trochę boląca dla nas, bo trafiła nam się świetna kandydatka z doświadczeniem, wykształceniem pedagogicznym. Inteligentna, miła i bardzo ciepła osoba, która wykazała się dużym zainteresowaniem do Amelki i prawie od drzwi zaczęła do niej gadać i się z nią bawić. Gdyby nie fakt, że ma również córkę niewiele starszą od naszej to byśmy ją zatrudnili bez wahania. Lecz niestety zaczęły się nasuwać wątpliwości &#8211; co będzie jak obie zaczną już chodzi i trzeba będzie je upilnować? Jak będą wyglądały spacery? Nie mamy podwójnego wózka, a 2 wózków pchać się nie da. Takie i inne podobne pytania spowodowały, że się na tą panią nie zdecydowaliśmy i jest nam z tego powodu strasznie przykro.</li>
</ol>
<p>Jednak po tych wszystkich niewypałach udało nam się znaleźć opiekunkę, która spełnia większość naszych wymagań. Jest miłą panią w wieku naszych mam, bardzo otwartą i ciepłą osobą. Musi dojeżdżać autobusem, ale nie aż z tak daleka, więc nie powinna się spóźniać. Jest słowna i oddzwania na telefony (nie tak jak inne niektóre kandydatki), a do tego Amelka wydawała się ją lubić, była u niej na rękach, uśmiechała się do niej i była zadowolona. Miejmy nadzieję, że i my będziemy. Czeka nas jeszcze dzień testowy, żebyśmy mogli sprawdzić jak sobie radzi z karmieniem, przewijaniem i myciem, a do tego Amelia musi się do niej przyzwyczaić. Życzcie nam powodzenia!</p>
<ol></ol>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.banaszek.info/index.php/2010/03/20/w-poszukiwaniu-opiekunki/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zaczęło się ząbkowanie</title>
		<link>http://blog.banaszek.info/index.php/2010/02/24/zaczelo-sie-zabkowanie/</link>
		<comments>http://blog.banaszek.info/index.php/2010/02/24/zaczelo-sie-zabkowanie/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 24 Feb 2010 10:13:13 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Banan</dc:creator>
				<category><![CDATA[Amelia]]></category>
		<category><![CDATA[bezsenność]]></category>
		<category><![CDATA[brak snu]]></category>
		<category><![CDATA[córka]]></category>
		<category><![CDATA[dziecko]]></category>
		<category><![CDATA[matka]]></category>
		<category><![CDATA[nerwy]]></category>
		<category><![CDATA[niemowlę]]></category>
		<category><![CDATA[niewysypianie się]]></category>
		<category><![CDATA[ojciec]]></category>
		<category><![CDATA[pierwszy ząb]]></category>
		<category><![CDATA[problemy z jedzeniem]]></category>
		<category><![CDATA[problemy z karmieniem]]></category>
		<category><![CDATA[problemy ze snem]]></category>
		<category><![CDATA[rodzice]]></category>
		<category><![CDATA[rodzina]]></category>
		<category><![CDATA[stres]]></category>
		<category><![CDATA[swędzące dziąsła]]></category>
		<category><![CDATA[wychowanie]]></category>
		<category><![CDATA[ząbkowanie]]></category>
		<category><![CDATA[zęby]]></category>
		<category><![CDATA[zdenerwowanie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.banaszek.info/?p=511</guid>
		<description><![CDATA[To tylko nasze podejrzenia, ale przy sprawdzaniu informacji w Internecie i pytaniu się osób bardziej doświadczonych od nas wszystko się potwierdza. Ciągły płacz i jęczenie, problemy z karmieniem, jedynie półgodzinne drzemki w ciągu dnia i gryzienie absolutnie wszystkiego co wpadnie w ręce i wieczna ochota na przytulanie. Tak. Zaczęło się ząbkowanie. Moja żona Alicja, która [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>To tylko nasze podejrzenia, ale przy sprawdzaniu informacji w Internecie i pytaniu się osób bardziej doświadczonych od nas wszystko się potwierdza. Ciągły płacz i jęczenie, problemy z karmieniem, jedynie półgodzinne drzemki w ciągu dnia i gryzienie absolutnie wszystkiego co wpadnie w ręce i wieczna ochota na przytulanie. Tak. Zaczęło się ząbkowanie.</p>
<p><span id="more-511"></span>Moja żona Alicja, która jest moją osobistą bohaterką, wspaniałą matką i wiele cierpliwszym rodzicem ode mnie, ma niestety mniej szczęścia ode mnie, bo musi spędzać z Amelią całe dnie. Nigdzie nie ucieknie, ani nie zrobi sobie przerwy od płaczu i zawodzenia. Jedyna chwila dla siebie, jaką może mieć, to ta kiedy uda jej się dziecko uśpić. Niestety nie na długo. Po pół godzinie nasza córka się budzi, przez chwile jest zadowolona, a później wszystko zaczyna się na nowo.</p>
<p>Ja przynajmniej spędzam dnie w pracy, więc tego tak bardzo nie odczuwam, ale Ali naprawdę współczuję. Rozumiem jej przemęczenie, rozgoryczenie i złość. Czasem i mi się oberwie rykoszetem przez całą sytuację. Zaciskam wtedy zęby i staram się ją uspokoić. Czasem przynosi to odwrotny skutek, więc najlepiej jak siedzę cicho. Ona uważa, że jej kompletnie nie rozumiem, ale naprawdę potrafię zrozumieć dlaczego chodzi wsciekła i cholernie zmęczona.</p>
<p>Wszystko jest fajnie gdy się bawimy z Amelią. Jest wtedy radosna, skupia się na zabawie, a nie na swędzących dziąsłach, ale niestety wszystko ma swoje granice. Jak byśmy się nie starali, nie możemy się z nią bawić cały czas. Też musimy czasem odpocząć lub zająć się swoimi sprawami. Czasem wystarczy jak siedzimy i oglądamy telewizje, a dziecko ma w rękach jakiś gryzak. Niestety co jakiś czas wypada jej to z łapek i któreś z nas musi się po to schylić. Nie to, żebyśmy byli leniwi, ale po dziesiątym razie w ciągu pięciu minut może to być nieco irytujące.</p>
<p>Najgorsze pewnie dopiero przed nami, ale już się zaczęły niespokojne noce. Amelia musi mieć ciągle smoczek w buzi przez te swędzące dziąsła. Jak tylko jej wypada, to od razu się budzi. Jeśli dostanie smoczek od razu z powrotem do buzi to śpi dalej, ale jeśli nie to się budzi i zaczyna jęczeć. Przez to musi spać z nami, bo nie wyobrażam sobie, żebyśmy co chwile wstawali do jej łóżeczka tylko po to, żeby jej wsadzić smoka w zęby. Całe noce na czuwaniu, brak głębokiego snu odbija się szczególnie na Ali. Nic dziwnego, że chodzi zła jak osa i czasem nie ma nawet ochoty na rozmowę.</p>
<p>Do tego jeszcze dochodzi nocne karmienie, kiedy trzeba wstać, przyszykować butle i nakarmić dziecko. Niestety podczas ząbkowania to jedyny moment, kiedy dziecko jest tak zaspane, że chwilowo zapomina o bólu i swędzeniu i pochłania całą butelkę mleka bez marudzenia. W ciągu dnia  przy jedzeniu cuduje, wygina się, szarpie i płacze. Nie da się nakarmić. Trzeba to robić na raty po ćwierć butelki.</p>
<p>Jeśli ktoś Wam będzie mówił, że ząbkowanie dziecka to pikuś, to są trzy opcje: nie ma dzieci, kłamie lub jest beznadziejnym, kompletnie nie pomagającym swojej żonie mężem, tak zwanym ojcem dochodzącym. Każdy, kto choć trochę chciał ulżyć swojej partnerce w nieprzespanych nocach, wie co to znaczy i nie będzie ściemniał, że jest kolorowo.</p>
<p>Wszystkim nowym rodzicom życzę powodzenia!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.banaszek.info/index.php/2010/02/24/zaczelo-sie-zabkowanie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Amelia samochodziarą?</title>
		<link>http://blog.banaszek.info/index.php/2010/02/21/amelia-samochodziara/</link>
		<comments>http://blog.banaszek.info/index.php/2010/02/21/amelia-samochodziara/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 21 Feb 2010 10:50:18 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Banan</dc:creator>
				<category><![CDATA[Amelia]]></category>
		<category><![CDATA[Aston Martin DB9]]></category>
		<category><![CDATA[auto]]></category>
		<category><![CDATA[Bugatti Veyron]]></category>
		<category><![CDATA[córka]]></category>
		<category><![CDATA[dzieci]]></category>
		<category><![CDATA[dziecko]]></category>
		<category><![CDATA[dziewczynka]]></category>
		<category><![CDATA[Ferrari]]></category>
		<category><![CDATA[motoryzacja]]></category>
		<category><![CDATA[oglądanie]]></category>
		<category><![CDATA[oglądanie telewizji]]></category>
		<category><![CDATA[pasażerka]]></category>
		<category><![CDATA[pasja]]></category>
		<category><![CDATA[Porsche Carrera]]></category>
		<category><![CDATA[samochód]]></category>
		<category><![CDATA[samochody]]></category>
		<category><![CDATA[silnik]]></category>
		<category><![CDATA[telewizja]]></category>
		<category><![CDATA[tv]]></category>
		<category><![CDATA[uspokajanie dziecka]]></category>
		<category><![CDATA[zainteresowanie]]></category>
		<category><![CDATA[Zonda]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.banaszek.info/?p=497</guid>
		<description><![CDATA[Zaczynam myśleć, że nasze kochane dziecko może mieć hopla na punkcie samochodów i silników. Szczególnie tych mocnych i głośnych. Podczas zwykłego oglądania telewizji może wierzgać nogami, gaworzyć, wiercić się i bawić swoim stosem zabawek, lecz gdy np. testują nowy samochód w &#8220;Top Gear&#8221; lub tata po raz setny ogląda &#8220;Casino Royal&#8221;, zapada martwa cisza. I [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Zaczynam myśleć, że nasze kochane dziecko może mieć hopla na punkcie samochodów i silników. Szczególnie tych mocnych i głośnych. Podczas zwykłego oglądania telewizji może wierzgać nogami, gaworzyć, wiercić się i bawić swoim stosem zabawek, lecz gdy np. testują nowy samochód w &#8220;Top Gear&#8221; lub tata po raz setny ogląda &#8220;Casino Royal&#8221;, zapada martwa cisza.</p>
<p><span id="more-497"></span>I nie może to być jakiś tam zwykły samochód. To musi być coś ryczącego jak Ferrari, Zonda, Porsche Carrera, Bugatti Veyron lub Aston Martin DB9. Wszystko poniżej 300 koni mechanicznych jest nudne i mało wciągające. Wyjątkiem jest nasz Passacik, który ma jedynie 115KM, ale za to Amelka jest w nim pasażerem. Już kilka razy była sytuacja, że póki jedziemy i wyje silnik to wszystko jest OK, ale nie daj Boże utkniemy w korku i zaczyna się problem. Amelia zaczyna kręcić się, wiercić i marudzić, co po jakimś czasie przeradza się w krzyk i płacz, a ja za kierownicą tylko myślę w duchu &#8220;Ruszać! Ruszaaaaaaaaaać!!!&#8221;. Na szczęście zdarza to się bardzo rzadko.</p>
<p>Ktoś może powiedzieć, że to zasługa monotonnego dźwięku silnika i dzieci podobnie reagują na odkurzacz. Owszem, różnica jednak taka, że przy odkurzaczu dziecko zasypia. Nasze też, podobnie jak przy suszarce do włosów. Jednak gdy jedzie lub ogląda samochody w telewizji to ma szeroko otwarte oczy i buzię z zainteresowania i lepiej jej wtedy nie przeszkadzać.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.banaszek.info/index.php/2010/02/21/amelia-samochodziara/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Pół roku absencji</title>
		<link>http://blog.banaszek.info/index.php/2010/02/18/pol-roku-absencji/</link>
		<comments>http://blog.banaszek.info/index.php/2010/02/18/pol-roku-absencji/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 18 Feb 2010 20:44:19 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Banan</dc:creator>
				<category><![CDATA[Amelia]]></category>
		<category><![CDATA[aparat]]></category>
		<category><![CDATA[Canon 5D Mark II]]></category>
		<category><![CDATA[córka]]></category>
		<category><![CDATA[ciąża]]></category>
		<category><![CDATA[Dublin]]></category>
		<category><![CDATA[dziecko]]></category>
		<category><![CDATA[Fotografia]]></category>
		<category><![CDATA[Irlandia]]></category>
		<category><![CDATA[Życie]]></category>
		<category><![CDATA[małżeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[wychowanie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.banaszek.info/?p=477</guid>
		<description><![CDATA[Nic kompletnie nie napisałem przez pól roku. Powód niezwykle prosty &#8211; zostałem dumnym ojcem! To może kilka szczegółów. Urodziła nam się piękna i zdrowa córka. Ma na imię Amelia, a przy urodzeniu ważyła 4,084 kg, więc całkiem spory kolosek. Zaraz pewnie ktoś powie, że po tacie, ale mama po urodzeniu też nie była pióreczkiem. Dziecko [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Nic kompletnie nie napisałem przez pól roku. Powód niezwykle prosty &#8211; zostałem dumnym ojcem! To może kilka szczegółów. Urodziła nam się piękna i zdrowa córka. Ma na imię Amelia, a przy urodzeniu ważyła 4,084 kg, więc całkiem spory kolosek. Zaraz pewnie ktoś powie, że po tacie, ale mama po urodzeniu też nie była pióreczkiem.</p>
<p><span id="more-477"></span><a title="Amelia 05 by Marcin Banaszek, on Flickr" href="http://www.flickr.com/photos/marcinbanaszek/4238181334/"><img src="http://farm3.static.flickr.com/2705/4238181334_d973785886.jpg" alt="Amelia 05" width="500" height="333" /></a></p>
<p>Dziecko zajmuje większość czasu, a jak już się trafia wolna chwila, to marzę jedynie o kanapie i pilocie to telewizora. Nie należy też zaniedbywać żony! Jak więc widzicie jestem kompletnie zarobiony. Wrzuciłem sporo fotek na <a href="http://www.flickr.com/photos/marcinbanaszek/" target="_blank">Flickr</a>, bo na to zawsze się czas znajdzie. Starm się pstrykać jak najczęściej, bo Amelka rośnie jak na drożdzach i wiele się zmienia. Praktycznie co tydzień jest coś nowego.</p>
<p><a title="Amelia 09 by Marcin Banaszek, on Flickr" href="http://www.flickr.com/photos/marcinbanaszek/4282908186/"><img src="http://farm3.static.flickr.com/2710/4282908186_5dd333f4a0.jpg" alt="Amelia 09" width="500" height="333" /></a></p>
<p>Priorytety finansowe się też nieco zmieniły, więc staram się brać więcej zleceń i dorobić coś na zapas po godzinach, aczkolwiek socjal w Irlandii, ciuszki i pieluchy są tanie. Nawet w przeliczeniu na złotówki i porównując do polskich cen. Na szczęście tuż przed narodzinami udało mi się zainwestować w nowy aparat i stałem się dumny posiadaczem <a href="http://www.canon.pl/For_Home/Product_Finder/Cameras/Digital_SLR/EOS_5D_Mark_II/index.asp" target="_blank">Canona 5D Mark II</a> (Lechu mnie za to nienawidzi) + obiektyw <a href="http://www.canon.pl/For_Home/Product_Finder/Cameras/EF_Lenses/Fixed_Focal_Length/EF_50mm_f14_USM/index.asp" target="_blank">Canon 50mm f/1.4</a>.</p>
<p>Postaram się poprawić i czasem coś tu naskrobać. Mam nadzieję, że ktoś to jeszcze czasem czyta <img src='http://blog.banaszek.info/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.banaszek.info/index.php/2010/02/18/pol-roku-absencji/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

