Każda praca grafika, fotografa, malarza czy innego artysty jest objęta całym szeregiem praw autorskich dotyczących sprzedaży, odsprzedaży osobom trzecim lub używania ich wizerunku na innych produktach. Klieci nie mają obowiązku znać tych przepisów, jednak nie jest to wytłumaczeniem na ich łamanie.
Miałem dzisiaj sytuację, w której klient założył z góry, iż wszelkie elementy użyte w projekcie jego strony internetowej może użyć do jakiegokolwiek innego celu, w tym przypadku opakowania produktu, bo przecież już za ten design raz zapłacił. Owszem, zapłacił, ale za design strony internetowej, a nie pudełka. Jedyne pytanie, jakie mi klient zadał, to czy plik PSD, który mu przekazałem wystarczy do zaprojektowania pudełka.
Jakież było jego zdziwienie, gdy mu powiedziałem, że zarówno zdjęcia jak i elementy wektorowe użyte w projekcie jego strony są objęte ścisłą licencją na wykorzystanie w tym i tylko w tym projekcie, a nie żadnym innym i nie może ich użyć na swoim opakowaniu lub innym produkcie bez kupienia rozszerzonej lincencji do druku, która z resztą również ma kilka opcji – limitowany druk lub nielimitowany. Dlatego właśnie za tę fotkę zapłaciłem $6, a nie $125.
Niestety do tego pana wszelkie argumenty kompletnie nie trafiały, bo przecież on już za ten projekt raz zapłacił i należy do niego. Straciłem jakąś godzinę tłumacząc mu, że nie będzie musiał płacić za projekt, a za elementy w nim użyte, za które ja również musiałem zapłacić. Skończyło się na tym, że wysłałem mu link do licencji z adnotacją, żeby robił co chce, bo ja na swoją obronę mam kopię maila, którego właśnie czyta.
Drodzy klienci. Jak wspomniałem we wstępie, nieznajomość przepisów nie upaważnia Was do ich łamania. Pamiętajcie, że my, graficy, którym już raz zapłaciliście mamy prawo do zaskarżenia Was o prawa autorskie, jeśli zobaczymy nasz projekt użyty gdzie indziej bez naszej wiedzy.

















Ostatnie Komentarze