Kumpel z pracy poprosił mnie o zrobienie zdjęć jego zespołu Xerosun. Wkrótce wydają płytę, a zdjęcia mają się znaleźć na okładce. Oczywiście nie na głównej stronie, ale gdzieś tam w środku. Nigdy nie robiłem sesji zdjęciowej żadnemu zespołowi, więc nie miałem pojęcia jak sobie z tym poradzę. Od razu chłopaków uprzedziłem, że nie jestem profesjonalistą, więc niech mi pomogą. Po kilkunastu minutach się rozkręciliśmy i już każdy wiedział co ma robić.
Zaczęliśmy od sali prób, gdzie było dość ciasno z uwagi na ilość sprzętu, więc musiałem się nieźle powyginać, żeby mieć jakieś dobre ujęcia. Następnie zrobiłem kilka fotek przed budynkiem, a potem udaliśmy się do Leopardstown, gdzie tuż obok toru wyścigów konnych znajduje się ulica, którą prawie nikt nie jeździ. Okazało się to doskonałym miejscem. Do tego jeszcze niskie zachodzące słońce dające ciepłe światło, długie cienie i idealny kontrast. Mieliśmy naprawdę dużo szczęścia z pogodą, bo dzisiaj już jest tak jak zwykle, czyli pochmurno i pada deszcz.

















Ostatnie Komentarze