Lubię Irlandczyków jako naród. Naprawdę. Mimo, że tak często na nich narzekam. W sumie to nie narzekam na naród tylko na pojedyńcze jednostki. Tak jak na Polaków. Irlandczycy są pogodni, weseli, przyjaźni i otwarci. Nie są zazdrośni, zawistni czy mściwi. Mają też swoje wady. Jedna z nich drażni mnie szczególnie. Są okropnymi kłamcami.
Kłamią bezczelnie, prosto w oczy (lub w ucho przez telefon). W dodatku robią to strasznie nieudolnie, byle jak (jak wszystko inne), nie przejmując się kompletnie, czy ktoś w ich kłamstwo uwierzy czy nie. To jest po prostu sposób na wymówkę lub spławienie. Delikatniejszy sposób powiedzenia “Mam cię w dupie, daj mi spokój”. Poniże dwie sytuacje, które przytrafiły mi się w ciągu ostatnich kilku dni.
Sytuacja 1
Właścicielka naszego domu nie pamięta jaki jest kod alarmu, więc wezwano “specjalistę”, który miał zresetować cały system i wprowadzić kody na nowo. Od kilku tygodni “specjalista” od systemu alarmowego nie może nam zresetować kodów bo, jak powiedział naszej agencji, nie może nigdzie znaleźć instrukcji do modelu naszego panelu. Podobno w Internecie również nie znalazł. Wydało mi się to dość dziwne, więc sam usiadłem do komputera. Znalezienia instrukcji zajeło mi… 5 minut! Był dostępna na stronie głównej producenta po linkiem “Pobierz Instrukcję Obsługi”. Agentka się nieco oburzyła, gdzy nazwałem jej “fachowca” kłamcą i leniem.
Sytuacja 2
Przed drzwiami naszego domu czułem czasami ulatniający się gaz, więc wezwałem pogotowie gazowe do sprawdzenia tego. Pani recepcjonistka powiedziała, że przyjedzie pan do mnie następnego dnia o 8 rano. Nazajutrz o 8:20, kiedy już się zbierałem do pracy dzwoni pan z gazowni:
- Przepraszam, ale utknąłem w korku w Blackrock – powiedział.
- W jakim korku? – zapytałem – Przecież dzieciaki mają wolne, więc nie ma żadnych korków!
- Yyyy, eeee, ten, no…. Będę za 10 minut!
Niestety, ale korki w mieć powodują głównie mamusie wiozące swoje dzieci do szkół. Jak dzieciaki mają ferie, to na ulicach robi się pusto. W normalny dzień ten kit by przeszedł, ale nie tym razem. Na szczęście nie musiałem zostawać z nim, bo miał sprawdzić tylko na zewnątrz bez wchodzenia do domu.
Jak już mowiłem Irlandczycy to straszni kłamcy, w dodatku kiepscy, więc bierzcie sporą poprawkę na to co mowią.

















Ostatnie Komentarze