W firmie, w której pracuję nastąpiło ostatnio przetasowanie etatów. Pani projetct manager poszła na macierzyńskie, więc nasz drugi grafik zajął jej miejsce. W związku z tym zwolniła się posada grafika (przynajmniej dopóki Emily nie wróci z macierzyńskiego).
Nasz wspaniały szef, jak zwykle nie mówiąc nikomu i wyznając zasadę “ja wiem lepiej”, wystawił ogłoszenie o etacie grafika. Nie zapytał się nawet czy wyrabiam się, jako jedyny grafik, z robotą i czy w ogóle potrzebuję pomocy. Wiem, że nie musiał o to pytać, ale w obecnych czasach, gdzie trzeba szukać oszczędności gdzie się da, byłoby to rozsądniejsze. Tak mi się wydaje.
Zapytałem się więc, dlaczego w ogłoszeniu napisał, że wymagamy tylko dwóch lat doświadczenia? Przecież przyjęcie na tak krótki okres czasu prawie-nowicjusza mija się z celem, bo trzeba będzie go do wielu rzeczy przyuczać, na co już napewno nie mam czasu. W odpowiedzi usłyszałem, że doświadczenie grafika nie jest tak ważne jak np. programisty.
Co to ma niby znaczyć? Że wystarczy odrobina talentu, a warsztat i wiedza to się wezmą z nieba? Od kiedy pamiętam, grafik komputerowy był traktowany jak zawód trzeciej kategorii. Zarówno klienci jak i szefowie firm traktują to jak mało istotne hobby. Miły dodatek do stworzenia strony internetowej. W takim razie dlaczego płacą nam za to takie pieniądze? Nasz zawód również wymaga sporej wiedzy i wielu lat poświęconych na zdobycie właśnie warsztatu i doświadczenia, które według niektórych nie jest tak bardzo potrzebne.
Aktualizacja:
Tak jak można było się tego spodziewać, mój wspaniały dyktator, przepraszam, dyrektor, powiedział jedno, a zrobił zupełnie co innego. Tak jak przypuszczałem, nie podesłał żadnego portfolio nikomu, nie zapytał się nikogo o opinię, nawet nikt nie wiedział, że była jakaś rozmowa kwalifikacyjna. Zostaliśmy tylko mailem poinformowani, że nowy grafik zaczyna 6 kwietnia i tyle. Zasada “ja wiem najlepiej” wiecznie żywa, a my tak jak do tej pory “jesteśmy jak grzyby – trzymani w ciemności i karmieni gównem” (to słowa kolegi z pracy).

















Ostatnie Komentarze