Przez jedna głupię cipę oboje się nie wyspaliśmy.Ta tępa łycha zostawiła jakąś lampę włączoną i poszła spać.Lampa jakimś cudem sama spadła na buty, które po jakimś czasie zaczęły się palić. Ta kretynka ma drewnianą podłoge, która zaczynała już się palić od butów. Dobrze, że to dopiero zaczęło się palić i nic większego się jeszcze nie zapaliło. Włączyl się przez to alarm w calym budynku, w środku nocy, kiedy smacznie już spaliśmy. Wszyscy wyleźli na korytarze, a ta pinda, jedyne co miała do powiedzenia to “I’m sorry”. Żeby było ciekawiej, poprzedni alarm, jakieś 2 miesiące temu, również był z jej winy! Zostawiła chyba coś włączonego i wyszła czy wyjechała, nie bylo jej w domu. Wtedy przyjechała straż pożarna i weszła do jej chaty. Musi mieć laska naprawdę rowno nasrane pod sufitem. Niektórzy po prostu nie powinni żyć w miastach, blokach, czy ogólnie wśród ludzi jeśli nie umieją się dostosować.
Piromanka
10.10.08
Życie

















Ostatnie Komentarze