Klient zażyczył sobie nagłówki w Arial Black. Tłumaczenie, że nie jest to font systemowy oczywiście nie pomogło, bo oni mają identyfikację firmy i już! Nagłówki muszą być tekstowo ze względu na system zarządzania treścia, gdzie klient może sobie kolejną stronę dodać. Nagłówki flashowe niestety u nas nie działają (nie wiem czemu, nie pytajcie). Ciekawe kiedy pajac powróci do mnie pierdząc mi za uszami, że nie u wszystkich się to wyświetla tak samo.
Innym przypływem zdrowego rozsądku tego samego klienta było rządanie miliona poprawek i w rezultacie pięciu różnych wersji tego samego projektu tylko po to, żeby na koniec i tak zdecydować się na wersję numer dwa. No coż, nasz klient nasz pan.

















Ostatnie Komentarze