Zapomniałem napisać o tym wcześniej. Moja choroba przeszła całkowicie, a wygląd twarzy wrócił do normy. Już pierwszy zabieg akupunktury przyniósł efekty i na drugi dzień mogłem drgnąć kącikiem ust i brwią. Następne dwa zabiegi wystarczyły, żeby porażenie ustąpiło niemal całkowicie. Reszta to już były tylko ćwiczenia, więc jeśli kogoś z Was dopadnie to paskudztwo, to zaraz po terapii farmaceutycznej niech się zgłosi na akupunkturę. Poza tym doskonale relaksuje :)