Wrodzony debilizm klientów
Praca March 19th, 2008Skrajna głupota moich klientów mnie nie raz poraża. Mam obecniena klientke, która jest odpowiedzialna za stronę internetową sześciu, nie jednego, ale sześciu centrów handlowych. Strona już od miesiąca jest gotowa, ale nadal nie może być do publicznego widoku, bo pani ciągle zmienia teksty na stronie. Żeby było śmieszniej za każdym razem twierdząc, że to MY spieprzyliśmy i narobiliśmy błędów. Zupełnie nie dociera chyba do jej zakutego łba, że nie przepisujemy jej tekstów ręcznie, lecz kopiujemy i wklejamy.
Już całkowitym kretynizmem się wykazała jak kilkakrotnie kazała zmienić hasło na głównym obrazku lub wkleić czy usunąć daną promocję z niusów. Ostatnim przykładem jest “Proszę usunąć styczniową wyprzedaż z niusów bo już się skończyła”. Zastanawiam się jak bardzo odpornym na wiedzę czy sugestie trzeba być, żeby nawet po kilku już razach nie zakumać, że jest to strona testowa i nikt jej na razie nie ogląda i nie czyta!
Dodam tylko na koniec, że wszystkie sześć stron centrów handlowych posiadają system do zarządzania treścią i pani mogłaby to robić samodzielnie. No ale do tego by trzeba było użyć mózgu, a z tym najwyraźniej jest spory problem.






Recent Comments