No i po moich 30 urodzinach. Niestety z powodu choróbska żadnej imprezy nie było, ale jak tylko to gówno zejdzie mi z twarzy, to napewno sobie to jakoś odbiję. Dziękuję za pamięć wszystkich, którzy zadzwonili, przysłali SMS’a lub odezwali się na komunikatorach. Mimo braku biby, moja narzeczona się niezmiernie postarała i przygotowała wspaniałą kolację oraz tort ze świeczkami! Na zdjęciu obok wspaniały prezent, który od niej dostałem.
Kolejna dekada
2.10.08
Życie

















Ostatnie Komentarze