Narobiłem się dzisiaj kilka godzin nad cholerną animacją we Flashu. Efekty końcowy wyszedł naprawdę fajny, kolesiom w pokoju też się podobało. Poszedłem pokazać to naszej bystrej pani manager i co uslyszalem? “I to już wszystko?”. Ostatnio nie tylko, jak widać, jest fachowcem od animacji flash, ale również od cięcia stronek i składania CSS. Dowiodła tego tego pytając “Aż tyle czasu Ci to zajmie? Przecież to prosta stronka”. W rzeczywistości strona była przesrana do cięcia, ale co ja tam wiem. Przecież jestem tylko web designerem uprawiającym swoje hobby.