Kupowanie mieszkania w Irlandii jest zadziwiająco łatwą rzeczą. Wszyscy wszystko robią za Ciebie. Mieliśmy zamiar w tym roku kupić mieszkanie, bo było sporo ofert na przydzielenie pożyczki w wysokości 100% wartości mieszkania. Niestety okazało się, że aby dostać 100%, to jedno z nas musiałoby pracować conajmniej 3 lata w jednej firmie. Niestety jeśli pracujemy dopiero 1,5 roku, to możemy dostać jedynie 95%, więc niestety musimy się wstrzymać dopóki nie dozbieramy pieniążków.

Jeśli jednak ma się brakujące 5% wartości mieszkania lub kwalifikujemy się do pożyczki 100%, to dalej jest z górki. Dzwoni się do firmy brokerskiej. Broker dzwoni za nas po bankach i szuka nam najlepszej oferty. Załatwia nam również gwarancję otrzymania kredytu. Potrzebujemy tego zanim zaczniemy oglądać mieszkania. Brokerowi nie płacimy my (tak jak to jest w Polsce) tylko płaci mu bank, którego oferta zostanie wybrana. Jest to dość logiczne, bo przecież to broker znalazł bankowi klienta.

Gdy już mamy w rękach gwarancję otrzymania kredytu, to dzwonimy sobie do agencji nieruchomości, która w swojej ofercie posiada mieszkanie, którym jesteśmy zainteresowani. Wszystkie agencje oczywiście mają więcej mieszkań do zaoferowania, więc można je wszystkie obejrzeć. Gdy któreś mieszkanie nam się spodoba, to podpisujemy umowę wstępną i całą resztę z bankiem załatwia agent nieruchomości. Agentowi również nie my płacimy, tylko sprzedawca nieruchomości.

My na końcu mamy tylko podpisać papierki i odebrać klucze.