Tekst znaleziony na tej stronie i przetłumaczony jak umiałem.
- Ustaw domenę i hosting na serwerze jakiejś małej obskurnej firmy na zadupiu świata, gdzie nikt nie mówi ani po polsku ani po angielsku.
- Z góry załóż, że firma, która wykonuje dla Ciebie stronę oferuje również pomoc w problemach związanych z obsługą kont email.
- Wszystkie teksty wyślij na jakimś starym zwykłym papierze, ale nie napisane ręcznie. To ważne, żeby koleś, który to ma przepisać wiedział, że gdzieś musi być werjsa elektroniczna.
- Kiedy webmaster zapyta Cię o logo, daj mu starą wizytówkę, którą nosiłeś w portfelu przez ostatnie 3 lata.
- Kiedy Cię spyta “co chciałbyś samodzielnie zmieniać na stronie przez CMS”, odpowiedz “wszystko!”. A gdy strona już jest gotowa wyślij mu wszystkie materiały mailem zamiast je wpisywać samemu.
- Zapytaj go o wycenę absolutnie wszystkiego, np. “Chciałbym wiedzieć ile będzie kosztowała strona ze sklepem i bez sklepu, z galerią i bez galerii…” itd. Spytaj absolutnie o wszystko!
- Wyślij mu zarysy, szkice swoich pomysłów, każ mu je zastosować na stronie, potem wyślij jakieś poprawki… powtórz czynność kilka razy aż webmaster się całkowicie załamie i zacznie płakać w kąciku.
- Chociaż nie wiesz wszystkiego o sieci (i to podkreślaj), nalegaj by web designer zrobił dokładnie to, czego chcesz zamiast tego co on uważa za najlepsze dla Ciebie.
- W trakcie spotkań mów, że wszystkie teksty napiszesz dzisiaj wieczorem i wyślesz z samego rana. Następnie nie dawaj znaku życia przez kolejne 3 miesiące, a później zacznij dzwonić i pytaj “Czy moja strona jest już zrobiona?!”
- Powiedz mu, że potrzebujesz stronę podobną do YouTube, ale z funkjonalnością Facebook i prostotą Google. Oczywiście masz bardzo skromny budżet, a wycena projektu ma być na Twoim biurku jutro rano.
Bonus: Kiedy strona już będzie gotowa powiedz, że Twój bratanek zrobiłby to lepiej na swoim komputerze w piwnicy. I to w Wordzie!
















Ostatnie Komentarze