Rzadko coś piszę, ale tym razem nie wytrzymałem. Gdy otworzyłem sobie dzisiaj jakieś niusy w necie i przeczytałem artykuł o negocjacjach na temat amerykańkiej tarczy antyrakietowej, to trafiła mnie po prostu jasna kurwica! Nie wiem czy Amerykanie naprawdę są po prostu tak bezczelni, czy aż tak nas nisko cenią. A może to właśnie my, a w szczególności nasi politycy cenią siebie gorzej niż bezdomnego kundla.
Podsumujmy wspaniałomyślną amerykańską ofertę nie do odrzucenia:
- Polska ma ponieść część kosztów amerykańskiej tarczy
- Mamy też ponosić koszta późniejszej eksploatacji amerykańskiej tarczy
- Polscy żołnierze mają bronić amerykańskiej tarczy przed ewentualnymi atakami
- Amerykanie nie chcą płacić w Polsce podatków związanych z budową
- I najlepsze! Polski budżet ma pokryć koszty wypadków samochodowych spowodowane przez amerykańskich żołnierzy poza jednostką na przepustce.
Czyż nie jest to wspaniała oferta? Normalnie nie do odrzucenia!
A teraz przyjrzyjmy się, co mamy w zamian:
- Polscy żołnierze nadal służa i giną w Iraku za obiecaną tańszą ropę (i pewnie dlatego cena paliwa poszła w górę po raz kolejny)
- Posłużyliśmy jako największy chyba na świecie skup złomu kupując wspaniałe amerykańskie F16
- I znów najlepsze na koniec – ceny wiz, które dla Polaków miały być zniesione właśnie za tą militarną pomoc, znów poszły w górę! To samo z Zieloną Kartą.
Jeden z naszych pożal się Boże negocjatorów określił ofertę Amerykanów jako “marną”. Marną?! Za przeproszeniem – czy wyście już całkiem z chujami się na głowy pozamieniali?!?! To nie jest marna oferta! To jest ŻADNA oferta! Jakbym usłyszał od kogokolwiek taką “ofertę” to bym po prostu zabił śmiechem, poturlał się chwilę po podłodze, dostał skurczów brzucha ze śmiechu, a następnie po prostu wyszedł trzasnąwszy drzwiami. I tak należało to zrobić.
Niestety jak znam życie, to nasi “inteligenci” na wszystko się zgodzą wciskając nam kolejny kit, że wszystkie korzyści przyjdą “później” (czyt. nigdy). Widocznie dla naszych polityków gówno wylizywane z amerykańskiego rowa musi pachnieć fiołkami i smakować jak najlepszy befsztyk!
Jak ja się cieszę, że wyjechałem…
















Ostatnie Komentarze