Ostatnio mieliśmy naprawdę ogromną przyjemność obejrzenia najnowszego filmu z udziałem Willa Smitha “W Pogoni za Szczęściem” (org. Pursuit of Happyness). Film opowiada o ojcu małego chłopca, który stara się jak może, żeby tylko jakoś wiązać koniec z końcem. Nie rezygnuje ze swoich marzeń i nie poddaje się pomimo różnych przeciwności losu. Żona od niego odchodzi licząc na lepsze życie bez niego, on zostaje sam z synem, zostaje wyrzucony z domu za nieopłacany czynsz. Mimo tego wszystkiego postanawia przyjąć zaproszenie od jednej z firm na Wall Street na szkolenie na maklera, gdzie najlepszy uczestnik ma otrzymać w tej firmie stanowisko.

Film zdecydowanie dla ludzi, którzy wierzą w osiągnięcie swoich celów i marzeń. Przyznam się, że na koniec sam miałem sporą gruchę w gardle i zgrywałem przed Alą twardziela, że niby się nie wzruszam na filmach. Ogólnie film mnie po prostu rozwalił na cycki, a sam Will Smith, który nareszcie otrzymał rolę inną niż komediową, dał doskonały popis swoich umiejętności aktorskich. Powinien za ten film zgarnąć Oscara. Jak dla mnie zdecydowanie film roku 2006. Polecam.