Miałem w swoim życiu do czynienia z kilkoma paniami zarządzającymi projektami lub, jak kto woli, project managerami (PM). Niestety z prawie każdą z nich no za cholerę nie dało się pracować. Problemów było kilka: nie słuchały co się mówi, nie miały bladego pojęcia na czym polega moja praca, wszystko musiało być na wczoraj, uważały się za szefów lub conajmniej stanowisko wyżej ode mnie, a ich ego było lub jest tak wysokie, że jakby z niego skoczyły to by się zabiły. Będę co jakiś czas wypisywał kwiatki tego typu. Poniżej część pierwsza.
Ona: Jakie są wymiary tych obrazków w projekcie?
Ja: Nie wiem.
Ona: A czy możesz je zmierzyc i podać ich wymiary?
Ja: Nie.
Ona: Dlaczego?
Ja: Bo teraz robię co innego.
Ona: A możesz mi wysłać ten plik psd?
Ja: Po co? Wszystkie projekty łacznie z plikami źródłowymi są na serwerze.
Ona: A możesz mi zrobić psd TYLKO z tymi fotkami?
Ja: NIE!!! Nie mogę!! Nie mam czasu!!
Ona: A po lunchu bedziesz miał chwilę czasu, żeby mi to wysłać?
Ja: Powiedziałem, że na serwerze wszystko leży!
Ona: No ale jak znajdziesz chwilę to wyślij.
Ja: Dobra! Jak będę miał chwilę to wyślę.
Wytłumaczcie mi proszę, czego ona nie zakumała?
I tak codziennie…
















Ostatnie Komentarze