Marcin Banaszek

08.12.2006

Znowu o autobusach

Autor: Banan Kategoria: Życie

Pamiętacie jak opowiadałem o boskiej firmie Dublin Bus. Sami “profesjonaliści”, nigdy na czas, czasem nie przyjeżdżają itp. No to mam więcej takich kwiatków. Przedwczoraj wyszedłem z pracy o 17, czyli w godzinach szczytu. Na autobus czekałem… 40 (słownie czterdzieści) minut!!! Po czym przyjechały trzy na raz tej samej linii! To jest właśnie irlandzka logika. Może czekał jeden debil na drugiego bo mu smutno było jechać samemu? Wchodząc warknąłem do kierowcy “Co, do cholery jest takiego trudnego w jeżdżeniu zgodnie z rozkładem?!”. Ten zareagował jak każdy irol słyszący opierdol, czyli wzruszył ramionami i miał to totalnie w dupie. Po drodze zrobił się niezły tłoczek, bo przecież ludzie czekali od groma czasu na przystankach, więc kierowca zaczął marudzić, żeby przesunąć się do tyłu, bo nie ma miejsca. No to już wrzasnąłem na niego, że jakby przyjechał o czasie to by nie było takiego tłoku. Z autobusu usłyszałem tylko wtórujące “właśnie, właśnie”, ale reakcji kierowcy jak zwykle nie było.

Na drugi dzień z kolei Ala wracając z pracy miała jeszcze weselej. Też naczekała się w chuj. Jak już jechała, to do autobusu wlazła jakaś jebnięta baba, rozplaszczyła swoje dupsko i nie raczyła kupić biletu. Kierowca zamiast wziąć ją za fraki i wypieprzyć z autobusu, to oznajmił wszystkim, że on nie ruszy póki ta pani nie zapłaci lub nie wysiądzie. I zgadnijcie co? NIC!!! Kierowca tak stał i nie ruszył! W Polsce już pasażerowie by się taką panią zajęli a tu nic! Wszyscy grzecznie jak baranki wysiedli, bo koleś nie chciał jechać, a ta jebana pizda dalej siedziała! Kierowca nasłuchał się tylko od pasażerów, że jest dupkiem, amatorem, leniem itp. Myślicie, że wziął coś do siebie? Może teraz spać po nocach nie może?

A tak na deser. Dowiedziałem się, że związki zawodowe w Dublin Bus wywalczyły pracownikom prawo obstawiania wszystkich ważnych wydarzeń sportowych u bukmachera………. w godzinach pracy! Serio! Koleś z pracy był tego ofiarą podczas ostatniego mundialu. Kierowca z autobusem pełnym pasażerów po prostu skręcił sobie, zatrzymał się, po czym wysiadł, poszedł sobie do bukmachera i wrócił! I właśnie przez te jebane związki zawodowe nikt za cholere nie może ich ruszyć, bo władze boją się kosztownych procesów. Przez te same związki nie przeszedł tu dwa lata temu pomysł z GPS’ami w autobusach, bo dobrze wiedzieli, że musieliby trzymać się rozkładów. Chuje!!!

Brak komentarzy

Napisz komentarz

Ostatnie fotki

    The West ParkThe West ParkIlluminationThe Bank Restaurant and BarFoggy DewRobinUnder my windowI miss summer

O mnie

Jestem grafikiem komputerowym w jednej z wiodących irlandzkich firm w tej branży. Hobbystycznie zajmuję się photografią. Póki co szczęśliwie żonaty i bezdzietny.