Właśnie skończyłem oglądać cały pierwszy sezon serialu “Prison Break” opowiadający oczywiście o ucieczce z więzienia, ale! Zawsze jest jakieś ‘ale’. Pożyczyłem to od kolegi z myślą, że i tak nie mam co oglądać, to niech będzie i serial. I to był błąd! Absolutnie nie mogłem się od niego oderwać. Każdy kolejny odcinek kończył się taką sceną, że za każdym razem się zastanawiałem “może jeszcze tylko jeden odcinek”.
Przez ten wymysł szatana codziennie chodziłem spać conajmniej o dunastej lub pierwsze w nocy. Oczywiście na drugi dzień w pracy byłem kompletnie nieprzytomny. Każdego dnia siedząc za kompem nie mogłem się doczekać kiedy wreszcie pójdę do domu i odpalę następny odcinek. Absolutnie wciągający, wręcz nałogotwórczy. Zachęcony pierwszym sezonem zapodałem do eMule drugi sezon. Nie będe Wam opowiadał serialu czy pisał o czym dokładniej jest. Obejrzyjcie reklamy, przeczytajcie na stronie, kupcie DVD, ściągnijcie z neta, cokolwiek! Naprawdę warto.
Ci sami kolesie zrobili inny nowy serial pt. “Vanished” opowiadający o tajemniczym porwaniu żony premiera czy gubernatora, nie ważne, jakiegoś polityka. Reklama zapowiada ciekawy film, więc też już siorbię. To tyle. Miłego oglądania!
















Ostatnie Komentarze