Dublin Nocą

Życie No Comments »

Kilka dni temu znaleźliśmy w pobliskich górach wspaniały punkt, z którego widać cały Dublin jak na dłoni. Łącznie z zatoką i półwyspem Howth. Pojechaliśmy wczoraj zobaczyć to nocą. Na zdjęciu obok widać efekt. Niestety zapomniałem ze sobą statywu, więc fotkę robiłem z jakiegoś palika w płocie. Następnym razem nie zapomne. Wsadziłem na stałe statyw do bagażnika :)

Porażenie nerwu twarzowego

Życie No Comments »

Zapomniałem napisać o tym wcześniej. Moja choroba przeszła całkowicie, a wygląd twarzy wrócił do normy. Już pierwszy zabieg akupunktury przyniósł efekty i na drugi dzień mogłem drgnąć kącikiem ust i brwią. Następne dwa zabiegi wystarczyły, żeby porażenie ustąpiło niemal całkowicie. Reszta to już były tylko ćwiczenia, więc jeśli kogoś z Was dopadnie to paskudztwo, to zaraz po terapii farmaceutycznej niech się zgłosi na akupunkturę. Poza tym doskonale relaksuje :)

Jakość strony a starania klientów

Praca No Comments »

Dzisiaj nastąpiło przegięcie pały ze strony klienta. Przysłał mi idiota fotkę do wstawienia na główną stronę swojego serwisu. Wszystko byłoby normalnie, gdy nie to, że fotka jest jak zwykle za mała i do tego… zrobiona komorką! Nawet nie jakimś tanim gównianym aparatem. Komórką! Telefonem! Naprawdę debilizm moich niektórych klientów mnie poraża. Dodam, że firma ta do biednych nie należy.

Czy ludziom już naprawdę nie zależy kompletnie na jakości? Później jest biadolenie “Nasza konkurencja ma taką ładną stronkę i my tez byśmy chcieli, żeby nasza tak wyglądała”. To sie starajcie kretyni! Przecież grafik nie jest magikiem. Nie bez powodu jedne fotki są za darmo, a za inne się płaci.

Szef ma zawsze rację

Życie No Comments »

Kilka dni temu byłem u szefa na pogadance o przeprojektowaniu naszej stronke. Usłaszałem, że on sobie poczytał, pogadał z ludźmi co się znają na tym (bo ja to kompletnie się nie znam, jestem tylko web designerem od 8 lat), że jako wielki nagłowek to musi być nasz główny produkt, taki duży banner rzucający sią w oczy, a nawigacja powinna być na samej górze, a pod nią dopiero logo.

Wysłuchałem tego z cierpliwością (niemożliwe, a jednak) i powiedziałem “czyli tak, jak zrobiłem na początku”. Żebyście widzieli jak go zamurowało. Oczywiście na chwilę. Po chwili wyskoczył jak oparzony “jak to na poczatku? Kiedy? Niemożliwe! Nie było takiego projektu!”. Na co ja krótko “Pokazac ci?”. Miotał się jak tygrys w klatce. Ledwo na krześle usiedział. Jakby miał lasery w oczach to by mnie nie wypalił wzrokiem.

Szef ma zawsze rację i basta!

Panie w kinie

Kultura, Życie No Comments »

Wczoraj zostałem namówiony na wyjście do kina na nieco babski film “27 Sukienek“. Zdecydowana większość widowni zapełniona była przez kobietki. Obok mnie zasiadła, 15 minut spóźniona, jakaś tleniona lafirynda ze swoim “menem”. Nie raczyła się nawet rozebrać ze swojej, oczywiście, białej kurteczki z futerkiem i… zadzwoniła sobie do koleżanki.

Później calutki film siedziała i napierdalała SMS’ami do swoich znajomych, waląc mi oczywiście światłem komórki prosto w oczy. Ogólnie to chyba nigdy w życiu w kinie nie widziałem tylu świecących się telefonów. Może dlatego, że zazwyczaj nie chodzę do kina na tego typu filmy. Nie było rzędu, żeby ktoś nie klepał wiadomości.

Ale to podobno faceci robią bydło i nie umieją się zachować, prawda?

Design by j david macor.com.Original WP Theme & Icons by N.Design Studio
Entries RSS Comments RSS Log in